mity o założeniu Rzymu - wilczyca kapitolińska
Filmy,  Historie niezwykłe,  Włochy

Wieczne Miasto, czyli prawdy i mity o założeniu Rzymu

„Dawno, dawno temu…”.  mówią mity o założeniu Rzymu. No właśnie, jak dawno temu założono Rzym, od starożytności znany jako Roma Aeterna, czyli Wieczne Miasto? Rzym, który zawsze był synonimem czegoś prastarego. Odpowiedź wydaje się pozornie prosta, zapewne wiele osób pamięta ze szkoły tę datę – 753 rok p.n.e. Według tradycji, przekazanej nam przez poważnego historyka rzymskiego, Liwiusza, możemy uściślić – Rzym założył Romulus 21 kwietnia 753 p.n.e. i został jego pierwszym królem. Od tej daty liczona była historia miasta – „Ab urbe condita” lub A.U.C. (od założenia miasta).

Mity o założeniu Rzymu
Jean Auguste Dominique Ingres,_Romulus zwycięzca Akrona, Luwr, zdj. domena publiczna
*

Do odświeżenia historii początków miasta-państwa Rzym, skłoniły mnie dwie produkcje filmowe na ten temat, które ostatnio widziałam i które recenzuję w bonusie do tej opowieści.

*

Mit o założeniu Rzymu

Początki Imperium Rzymskiego zostały opisane przez rzymskich historyków, przy czym oni nie nazywali tego mitem.  To była HISTORIA. Wspomniałam, że pozornie sprawa określenia daty założenia Rzymu jest prosta, ale gdybyśmy chcieli podążyć za niezwykle popularnymi w starożytności opowieściami, musielibyśmy zacząć tę historię nie w wieku VIII a XIII p.n.e., kiedy to złośliwa bogini niezgody Eris rzuciła między trzy boginie złote jabłko z napisem „Dla najpiękniejszej” i rozpętała najbardziej znaną awanturę starożytności, zakończoną zdobyciem Troi przez Achajów. Ale to temat na oddzielną opowieść…

mity o założeniu Rzymu - Eneasz opuszcza płonącą Troję Obraz autorstwa Federico Barocciego
Eneasz opuszcza płonącą Troję, obraz autorstwa Federico Barocciego, zdj. domena publiczna
*

My pozostańmy w VIII wieku p.n.e., kiedy tereny Lacjum porastają ciemne, nieprzebyte puszcze, a los człowieka zależy od woli bogów, bożków i boginek, które dają życie każdemu stworzeniu i sprawiają, że ziemia wydaje plony ( lub nie ). W pięknym mieście Alba Longa, założonym niegdyś, u stóp Gór Albańskich, przez Askaniusza-Jula, syna Eneasza, bohatera trojańskiego, panował dobry król Prokas. Miał on dwóch synów, Numitora i Amuliusza. Przed śmiercią, jak kazał zwyczaj, przekazał władzę pierworodnemu Numitorowi. Nie spodobało się to ambitnemu i zawistnemu Amuliuszowi. Złamał wolę ojca zagarniając tron Alby dla siebie, wypędził starszego brata, uprzednio go oślepiwszy, bratanków zaś kazał pozabijać. Przy życiu pozostała jedynie córka Numitora, księżniczka Rea Sylwia. Samozwaniec nakazał jej wstąpić w służbę bogini Westy, aby jako dziewicza kapłanka strzegła świętego ognia, wyrzekając się tym samym małżeństwa i macierzyństwa.

Jednak bogom najwyższym nie spodobały się zbrodnicze plany Amuliusza i postanowili mu udowodnić kto tu rządzi… Z ich woli oto westalka Rea Sylwia za sprawą boga Marsa stała się brzemienna i powiła bliźnięta – dwóch chłopców. Nazwała ich Romulus i Remus.

mity o założeniu Rzymu = Mars i Rea Sylwia, mozaika z Ostia Antica, Rzym, Palazzo Altieri
Mars i Rea Sylwia, mozaika z Ostia Antica, Rzym, Palazzo Altieri,
zdj. portal ROMA : le origini e l’età regia

Och, jaką nieposkromioną wściekłością zapałał Amuliusz, dowiedziawszy się o tych narodzinach. Zgodnie z przedwiecznymi prawami, nakazującymi karać śmiercią westalki za złamanie ślubów czystości, nakazał zakuć Reę w kajdany i wtrącić do głębokiej jamy, gdzie miała umrzeć okrutną śmiercią głodową. Niemowlęta kazał zaś wrzucić do Tybru.

.

Cudowne ocalenie, czyli wilczyca karmiąca

A kapryśny Tyber właśnie wylał szeroko, tworząc płytkie rozlewiska na brzegach. Słudzy królewscy puścili kosz z małymi skazańcami na wodę, pewni, że zaraz pójdą na dno. Jednak bliźnięta były pod boską opieką. Leniwy prąd zaniósł kosz do brzegu i wplatał w korzenie figowca, rosnącego przy grocie u podnóża wzgórza Palatynu.

Gdy wiosenne słońce wysuszyło rozlewisko, płacz głodnych dzieci usłyszała wilczyca, zwierzę poświęcone Marsowi. Przybiegła do figowca i nie dość, że nie pożarła bezbronnych istot, to nakarmiła je swoim mlekiem.

mity o założeniu Rzymu - wilczyca kapitolińska
Wilczyca kapitolińska

Odtąd  przybiegała codziennie, by karmić chłopców, a gdy spóźniała się zajęta własnym potomstwem lub polowaniem, wówczas z rozkazu ojca Marsa, jego ulubiony ptak, dzięcioł karmił dzieci jagodami.

.

Pewnego dnia na koszyk z niemowlętami natknął się pasterz królewski Faustulus.

mity o założeniu Rzymu - wilczyca karmi bliźniaki
Romulus i Remus karmieni przez wilczycę (Rubens, 1618),
zdj. domena publiczna

Z ukrycia widział karmiącą ich wilczycę i ptaka podającego słodkie jagody. Zrozumiał, że nie zwykłe to dzieci. Zaopiekował się nimi wraz z żoną Accą Laurentią.

mity o założeniu Rzymu - Nicolas Mignard, Pasterz Faustulus przynosi Romulus i Remusa do swego domu
Nicolas Mignard, Pasterz Faustulus przynosi Romulus i Remusa do swego domu, Dallas Museum of_Art, zdj. domena publiczna

Pastuszkowie

W pastuszej chacie bracia żyli szczęśliwie, aż wyrośli na dzielnych młodzieńców. Piękni, zręczni, odważni, stali się dumą przybranych rodziców. Wraz z rówieśnikami pasali trzody na wzgórzach, polowali, ćwiczyli się we władaniu oszczepem. Pewnego razu, podczas Luperkaliów, święta ku czci boga Faunusa, napadli na nich obcy pasterze. Wywiązała się bójka, z której Romulus wyszedł zwycięsko, ale Remus został uprowadzony. Zbóje zaciągnęli go do pałacu króla Amuliusza i oskarżyli, iż planował wraz z bratem porwać stada Numitorowi. Amuliusz polecił odesłać więźnia do Numitora, który żył na wygnaniu w skromnej wiejskiej chacie.

Czas zemsty

Czy to bogowie zdradzili swe tajemnice, czy serce dziadka wyczuło swoją krew, dość, że Numitor zorientował się, że nie stoi przed nim zwykły pasterz. Gdy wysłuchał dziwnej opowieści o koszu, wilczycy i cudownym ocaleniu, zrozumiał, że oto bogowie zwracają mu wnuka. Nakazał sprowadzić czym prędzej Romulusa i gdy minęła radość powitań, cała trójka zasiadła radzić jak odzyskać tron podstępnie przez Amuliusza wydarty. I tak oto bracia skrzyknęli swych towarzyszy, pasterzy z gór, napadli na Alba Longa, zdobyli pałac królewski i zgładzili stryja-uzurpatora. Numitor zwołał lud, opowiedział o zbrodniach brata i cudownym ocaleniu wnuków, a tłum owacyjnie przywrócił go na tron.

Założenie miasta

I tak oto z ubogich pasterzy bracia stali się królewiczami. Za ciasne jednak wydało im się stare Alba Longa. Pozostawili je dziadkowi, a sami postanowili założyć nowe miasto, w miejscu swego ocalenia. I tu wywiązała się sprzeczka pomiędzy zazwyczaj zgodnymi i kochającymi się braćmi, o to, kto nada nazwę miastu i kto będzie nim rządził. Gniew już zaczął wzbierać w obydwu, a żaden z bliźniaków ustąpić nie chciał. Dziad polecił rozpalonym głowom zasięgnąć rady wyroczni. Bogowie mieli rozstrzygnąć , który z nich będzie królem. Niech pradawny  rytuał auspicjów wskaże wybrańca bogów. Bardzo rozsądna to była rada, bo bez woli bogów król uzurpator długo by nie porządził ( patrz: Amuliusz ).

Tako rzecze…

Dla odprawienia świętych wróżb Romulus obrał sobie Palatyn, a Remus wzgórze Awentynu.

Wspiąwszy się na Palatyn, Romulus wbił swą włócznię w ziemię. Jakież było jego zdumienie, duma i radość, kiedy nagle z drzewca korzeń zaczął wrastać w ziemię, a w górę wystrzelił pień, który na oczach zebranych pokrył się liśćmi. Serce Romulusa zabiło mocniej. Czyż trzeba więcej znaków przychylności bogów?

Remus jednak nie rezygnował. Gdy bracia złożyli na ołtarzach pobożne ofiary i zapalili wonne kadzidła, nagle usłyszeli szum skrzydeł. Oto nad głową Remusa pojawiło się sześć wielkich sępów. Już Remus triumfuje, już go drużyna królem obwołała, gdy i nad Palatynem pojawiło się stado ptaków. Po chwili nad głową Romulusa krążyło dwanaście ptaków. Teraz  z jego piersi wyrwał się okrzyk triumfu. Duma rozpiera Romulusa, gdy obwołany władcą, przystąpił do wytyczania granic swego miasta.

Bratnia krew

Remus jednak nie ugiął się przed oczywistą wolą bogów i ani myślał ustąpić bratu. Gdy Romulus zaprzągł woły do pługa i zaczął, zgodnie ze zwyczajem, oborywać miejsce, w którym miały stanąć mury grodu, Remus zamroczony gniewem, jął szydzić z brata. W końcu, nie zważając na ostrzeżenia, przeskoczył świeżo zaoraną bruzdę. W tej chwili Romulus zatopił ostrze miecza w piersi brata, wołając:  Sic deinde, quicumque alius transiliet moenia mea! („Tak zginie każdy, kto ośmieli się przekroczyć bez mej woli mury mego grodu”).

mity o założeniu Rzymu - Romulus orze granice miasta
Romulus pługiem wyznacza granice Rzymu, Palazzo Magnani, Bolonia, zdj. domena publiczna

Remus padł martwy na ziemię, która przyjęła jego krew. Tym sposobem Romulus został królem, a swoje miasto, zbudowane na krwi bratniej, nazwał Roma. Tak oto straszna zbrodnia bratobójstwa rozpoczęła sławne i okrutne dzieje tego miasta.

Miało się to stać 21 kwietnia 753 roku p.n.e. i z tego powodu aż do dziś dzień ten jest obchodzony jako urodziny Rzymu.

Miasto mężczyzn

Wedle kolejnej legendy wkrótce po założeniu miasta Romulus ogłosił, że na jego ziemi każdy będzie chroniony królewskim prawem. Wkrótce miasto zaludniło się wolnymi i niewolnymi, rozbójnikami, włóczęgami i zabijakami spod ciemnej gwiazdy.

Mity o założeniu Rzymu - Roma azylem dla zbiegów, Palazzo Magnani, Bolonia
Roma azylem dla zbiegów, Palazzo Magnani, Bolonia

Zła sława otoczyła Romę, dobrzy ludzie omijali to miejsce i w rezultacie osadnicy mieli w bród wszelkiej strawy, łupów bogatych, jedynie kobiet im brakowało. Niewiasty unikały bowiem tego gniazda rzezimieszków. Gdy negocjacje z sąsiadami zawiodły, Romulus uciekł się do podstępu.

Porwanie Sabinek

Według opisu Cycerona w Rzymie zorganizowano igrzyska ku czci Neptuna, na które zaproszono sąsiednie plemiona. Najliczniej przybyli Sabinowie, których kobiety słynęły z urody. Rozpoczęły się zawody, potem impreza, polało się obficie wino i kiedy goście leżeli już upojeni, na dany znak, Rzymianie porwali każdy upatrzoną kobietę.

Mity o założeniu Rzymu  porwanie Sabinek
Pietro da Cortona – Porwanie Sabinek, 1627-29, zdj. domena publiczna

Zuchwały zdobycia małżonek powiódł się. Sabinowie powrócili na swoje ziemie bez kobiet, za to z potężnym bólem głowy. Nie porzucili jednak myśli o zemście. Wkrótce wyruszyli na wojnę przeciwko zdradzieckim sąsiadom by odbić swoje kobiety, a szczęście im sprzyjało. Gdy Sabinowie wreszcie podstępem wdarli się do miasta, Sabinki rzuciły się między walczących i namówiły ich do zawarcia rozejmu, a potem sojuszu z Rzymianami.

Mity o założeniu Rzymu - Jacques-Louis David, Interwencja Sabinek, 1799
Jacques-Louis David, Interwencja Sabinek, 1799, zdj. domena publiczna

I wszyscy żyli długo i szczęśliwie.

Błogosławieństwo bogów

Jak się wydaje rzymscy bogowie za nic mieli krew Remusa, bowiem Romulus panował długo i miał zostać wzięty żywcem do nieba, by stać się bogiem Kwirynem.

Denar rzymski Memmiusa przedstawiający Romulusa jako boga Kwiryna
Denar rzymski Memmiusa przedstawiający Romulusa jako boga Kwiryna, zdj. domena publiczna

Jego następcą na tronie rzymskim został Numa Pompiliusz, a po nim pięciu kolejnych, nie mniej legendarnych. królów. Ich panowanie stworzyło podwaliny Rzymu, jaki znamy z późniejszych epok. Oni mieli uformować zawiązki wszystkiego, z czego później wyrosła wielka metropolia i otaczające je Imperium, począwszy od struktury społecznej, przez reguły religijne, wojskowość aż po najważniejsze budowle.

Jak pisze historyk Tytus Liwiusz: Romulus jako pierwszy król miał założyć Rzym, sprowadzić osadników i nadać im pierwsze prawa. Numa Pompiliusz miał stworzyć podstawy rzymskiej religii w czasie pokoju. Tullus Hostyliusz wprowadził Rzym na drogę militarnych podbojów. Ankus Marcjusz uregulował „prawo wojenne”. Król Tarkwiniusz Stary rozpoczął budowę Circus Maximus i rozpoczął fortyfikację miasta. Serwiusz Tulliusz wybudował pierwsze mury Rzymu, a także podzielił społeczeństwo na klasy według posiadanego majątku i określił ich obowiązki wojskowe ( bogatsi mają więcej przywilejów, ale też więcej obowiązków wobec państwa ). Król Tarkwiniusz Pyszny zbudował świątynię Jowisza Największego Najlepszego na Kapitolu i Cloaca Maxima.

Ostatni król z dynastii Tarkwiniuszy, zwany Pysznym (łac. Superbus), został wygnany przez mieszkańców w 508 p.n.e. za okrucieństwo, tyranię i despotyzm. Rozczarowani władzą królów Rzymianie wprowadzili ustrój republikański.

Republika trwa do 44 p.n.e., gdy Gajusz Juliusz Cezar, obaliwszy rządy Senatu, proklamował się dyktatorem permanentnym. Już miesiąc później zapłacił za to życiem. Przez 17 lat trwała wojna domowa, aż wreszcie w 27 p.n.e. Oktawian August został pierwszym cesarzem. Otrzymał od senatu tytuł augusta (wywyższony przez bogów). W ten sposób umarła republika, a narodziło się cesarstwo rzymskie.

A co na to archeolodzy?

Do tego okresu nie mamy źródeł pisanych, z wyjątkiem fantazji znacznie późniejszych historyków rzymskich, jak wspominany Liwiusz. Pozostają źródła materialne, mozolnie wydobywane z ziemi przez badaczy podczas wykopalisk. Jaki obraz życia w VIII wieku p.n.e. nam odsłaniają?

Mity o założeniu Rzymu - Rekonstrukcja osady Latynów z epoki żelaza
Rekonstrukcja osady Latynów z epoki żelaza, zdj. portal Roma: le origini e l’età regia

Latynowie, jedno z wielu plemion italskich, żyjące w regionie ujścia Tybru i Gór Albańskich, trudnili się głównie pasterstwem i zamieszkiwali w górskich, obronnych wioskach.

Mity o założeniu Rzymu - Mapa przedstawiająca trzy ludy zamieszkujące Lacjum w VIII w p.n.e - Latynowie na południe od Tybru, Sabinowie na północ od nich i Etruskowie na prawym brzegu rzeki Tyber
Mapa przedstawiająca trzy ludy zamieszkujące Lacjum w VIII w p.n.e: – Latynowie na południe od Tybru, Sabinowie na północ od nich i Etruskowie na prawym brzegu rzeki Tyber, zdj. portal Roma:le origini e l’età regia

Liczbę osad latyńskich szacuje się na około 30, z czego najważniejszą była Alba Longa w okolicach jeziora Albano, na zboczu Monte Cavo. Prymat Alby w Lacjum wzmacniało jej położenie blisko świątyni Jowisza Latiarisa ( Iuppiter Latiaris czyli „latyński”).

Identyfikacja tego miejsca pozostaje sporna, albowiem już w starożytności osada została zniszczona, opuszczona i zapomniana. Niemniej najczęściej wskazuje się na dzisiejsze Castel Gandolfo nad Jeziorem Albańskim.

mity o założeniu Rzymu - Castel Gandolfo
Castel Gandolfo

Według tradycji rzymskiej ta najważniejsza osada Lacjum okresu przed założeniem Miasta, została zbudowana przez mitycznego Askaniusza, syna Eneasza, bohatera trojańskiego.

Malowidło pompejańskie przedstawiające rannego Eneasza z synem Askaniuszem
Malowidło pompejańskie przedstawiające rannego Eneasza z synem Askaniuszem, zdj. domena publiczna

Z niej miał pochodzić Romulus, założyciel Rzymu. Legenda głosi, że Albę zburzył jego potomek, kolejny król Rzymu Tullus Hostiliusz w VII wieku p.n.e. W rzeczywistości kres Albie położyli Etruskowie, którzy w 650 r. p.n.e. zajęli tereny Lacjum.

*

Na tę okoliczność Rzymianie stworzyli jednak kolejną krwawą, patriotyczną legendę. Według niej trzej Horacjusze, przedstawiciele patrycjuszów rzymskich, mieli walczyć z trzema Kuriacjuszami – przedstawicielami Alba Longa, o honor, chwałę i władzę. Zgodnie z umową miasto pokonanych miało bez walki poddać się miastu zwycięzców. Losy pojedynku były dramatyczne, ponieważ już w pierwszych chwilach zginęło dwóch Horacjuszy. Ale bogowie nie opuścili swego „narodu wybranego”. Oto najmłodszy z Horacjuszy wyszedł z pojedynku bez draśnięcia i zaczął uciekać. Był to podstęp, na który złapali się Kuriacjusze – ranni w walce i w rozproszeniu byli łatwym celem dla ocalałego. Siostra rzymskiego bohatera, Horacja, która przyglądała się walce, zalała się łzami, gdy zabijał ostatniego Kuriacjusza, jej narzeczonego. Po walce brat podszedł do niej i zatapiając miecz w jej sercu powiedział z braterską miłością: „Niech tak zginie każda Rzymianka, która opłakuje śmierć wroga”.

Etruskowie w Lacjum

W czasie dominacji Etrusków, Latynowie znajdowali się pod ich panowaniem, zwłaszcza bardzo silnego ówcześnie miasta-państwa Weje. Było to jedno z 12 miast-państw konfederacji etruskiej, zwanej lukumonią. Weje, które swoją świetność przeżyło w wiekach VIII do VI p.n.e, leżały ok. 20 km na północ od dzisiejszego Rzymu, w rejonie dzisiejszej Isola Farnese. To na ich terenach powstało miasto Rzym, z którym Weje przez długi czas toczyły wojny. Ostatecznie przegrały je w 396 p.n.e. i zostały zburzone przez dyktatora Marka Furiusza Kamillusa. Zapoczątkowało to ekspansję rzymską na tereny Etrurii, zaś Weje stopniowo się wyludniały.

Rekonstrukcja świątyni w Wejach na jej ruinach, zdj. domena publiczna

Od 1916 roku, w rejonie Isola Farnese prowadzone były wykopaliska, które odkryły m.in.: resztki murów dwóch świątyń, ruiny domów mieszkalnych, urządzenia wodociągowe i cysterny, rzeźby terakotowe. Z terenu świątynnego Portonaccio pochodzi. tzw. Apollo z Wejów, emblematyczne dzieło sztuki etruskiej.

Apollo z Wejów
Apollo z Wejów, zdj. domena publiczna

Odnaleziono także nekropolie położone wokół miasta, w tym tzw. Grotta Campana, gdzie niektóre groby komorowe pokryte są najstarszymi w Etrurii malowidłami ściennymi.

*

Pokonanie Wejów stało się preludium do całego ciągu podbojów, w wyniku których Rzym rozrósł się do roli hegemona w Italii, a z czasem w wielkie imperium.

Mit o porwaniu Sabinek jest opisem ekspansji rozrastającego się Rzymu i stopniowego wchłaniania terytoriów sąsiedzkich. W rzeczywistości między Rzymianami i Sabinami faktycznie musiało dojść do unii około połowy VIII w. p.n.e.

Porwanie sabinek, fresk w Palazzo Magnani, Bolonia
Porwanie Sabinek, fresk w Palazzo Magnani, Bolonia, zdj. domena publiczna
*

Z tego względu na swe zasługi w uratowaniu założyciela Rzymu,  wilczyca jest do dziś symbolem miasta. Najbardziej znany jej wizerunek to Wilczyca Kapitolińska. Co ciekawe, sama rzeźba jest jak najbardziej starożytna, bo etruska, a figurki bobasków dodano już w czasach nowożytnych.

Mity o założeniu Rzymu - wilczyca Kapitolińska
Kopia słynnej rzeźby wilczycy na Kapitolu, zdj. domena publiczna
*

Z języka Latynów wyrosła łacina, która stała się językiem urzędowym imperium i fundamentem kultury europejskiej.

Starożytni nazwę miasta wywodzili od imienia Romulusa, dziś uważa się raczej, że pochodzi ona od nazwy etruskiego plemienia Rumlna.

*

Historycy starożytni obliczyli nawet lata życia boskich bliźniaków. Romulus według nich miał żyć w latach 772–716 p.n.e.. Remus, brat bliźniak Romulusa, według obliczeń starożytnych żył w latach 772–753 p.n.e. Jak widać, bogowie byli łaskawi dla zwycięzcy.

mity o założeniu Rzymu - Medalion przedstawiający Romulusa i Remusa
Medalion przedstawiający Romulusa i Remusa

Pierwszy Rzym

Jedno z siedmiu wzgórz Rzymu, Palatyn (łac. Mons Palatinus ), według tradycji miało być miejscem wybranym przez Romulusa.

Osada na Palantynie
Pierwsza osada na Palantynie, zdj. portal Roma:le origini e l’età regia

Pierwsze chaty wzniesione na wzgórzu palatyńskim w epoce żelaza, były raczej skromne. Ich wygląd naukowcy odtworzyli dzięki etruskim urnom domkowym oraz obrysom w ziemi, zaobserwowanym podczas wykopalisk.

Urna w kształcie domu, Vulci VIII w p.n.e, zdj. portal Roma:le origini e l’età regia

Badania archeologiczne potwierdzają, że Palatyn to miejsce najstarszej osady rzymskiej, zwanej Roma quadrata.

Roma quadrata
Roma quadrata, zdj. portal Roma:le origini e l’età regia

Tu znajdowały się m.in. świątynia Wiktorii i świątynia Jowisza Statora. 

W okresie republiki Palatyn był dzielnicą bogatych willi (Cycerona, Krassusa, Marka Antoniusza). Od czasów Oktawiana Augusta na Palatynie budowano pałace cesarskie, m.in. Dom Liwii, pałac Septimusa Sewera, pałac Domicjana.

mity o założeniu Rzymu - Palatyn
Palatyn w Rzymie, zdj. domena publiczna

.

Luperkal 

Tu, u podnóża Palatynu, w grocie zwanej Lupercal , wilczyca miała karmić Romulusa i Remusa, synów Marsa i Rei Sylwii. W tym miejscu później narodził się Rzym. Tę tradycję upamiętniano co roku w lutym, podczas święta Luperkaliów, kiedy kapłani zabijali w tu w ofierze psa i dwie kozy. Obrzęd ten kultywowano do 494 roku n.e.

Ostatnie odkrycie

W styczniu 2007 roku, podczas prac konserwatorskich na Palatynie, obejmujących restaurację domu cesarza Augusta, robotnicy natrafili na grotę ozdobioną freskami i motywami muszli. Włoska archeolog Irene Iacopi ogłosiła, iż może to być prawdopodobnie legendarna świątynia-grota Luperkal. Przemawia za tym fakt, iż miejsce, zgodnie z podaniami historycznymi, znajduje się w pobliżu pałaców cesarskich.

***

Bonus

Tak przygotowani merytorycznie możemy obejrzeć dwie produkcje filmowe przybliżające mit o początkach Rzymu i pierwszym królu. Nazwałabym je „kino ciemności, błota i wypruwania flaków”, co zgadza się z krwawymi i mrocznymi początkami Rzymu.

Serial „Romulus”, HBO

„Epicka opowieść o pochodzeniu Rzymu, jakiej jeszcze nie było” – głosi slogan reklamowy HBO. No naprawdę trafiony ( sarkazm ). Dalej natomiast nie zgadza się już nic 😉 Dlaczego ten serial włoskiej stacji SKY, nosi tytuł „Romulus” naprawdę trudno odgadnąć. Jaka idea przyświecała twórcom scenariusza, aby pomieszać wątki, które znamy z mitów i legend, pozamieniać imiona bohaterów i utopić wszystko w mrocznym lesie, pełnym krwi oraz strachu przed bogami i wilkami? Nie pytajcie – naprawdę nie wiem.

Tak więc zamiast braci Romulusa i Remusa mamy Yemosa i Enitosa. Przy czym ten drugi już w pierwszym odcinku ginie z ręki wuja Amuliusza a nie brata, jak mówi znana legenda. Tu zawiązuje się akcja i zmierza w …. ciemny las…  Jesteśmy w VIII wieku p.n.e a więc w wiekach ciemnych. I ciemność dominuje… Poza tym jest brud, błoto i krew. Dużo krwi wraz z wyrywaniem i zjadaniem bijącego jeszcze serca pokonanego wroga włącznie. Przemoc, nagość, orgie, zdrady, pokazy siły fizycznej i władania bronią z kamienia.

Fani takich produkcji jak „Gra o tron”, czy „Wikingowie” byliby zadowoleni, gdyby nie fakt, że nie ma w tym za grosz emocji. Jeśli natomiast ktoś liczy na wierną ekranizację legendy o Romulusie i założeniu Rzymu, niech odpuści bez oglądania.

*

Widzę w tym co prawda, jakąś próbę racjonalizacji legendy o wilczycy, która sprowadzona tu jest do dzikuski z plemienia wywodzącego się od Osków. To ona skłania Yemosa-Romulusa do wkroczenia na ścieżkę wolności, niezależności i zemsty. Yemos kilkakrotnie głosi, że bogini Ruma go ocaliła i wykarmiła … Jednak pokrętne to mocno. I dość nudne. Więcej chyba nie mogę zdradzić, bo a nuż ktoś zechce obejrzeć.

Na „plus” trzeba przyznać, że lista konsultantów naukowych jest imponująca, dzięki czemu przedstawiony świat starożytności, kiedy nie występowała jeszcze potężna cywilizacja rzymska, a Lacjum było podzielone na liczne „miasta” i plemiona, wydaje się być bardzo wiarygodny.

Po pierwsze „primo” – bohaterowie podobno posługują się archaiczną łaciną. I musimy wierzyć , że tak jest, bowiem nawet jeśli miałeś kiedyś romans z tym martwym językiem i wydawało Ci się, że potrafisz odczytać inskrypcję a nawet sklecić kilka zdań, to tu bez napisów nie zrozumiesz nic. Tak jest archaicznie 😉 Z drugiej strony za dużo dialogów nie ma, bohaterowie wyrażają swe cierpienia za pomocą powłóczystych spojrzeń lub nieodgadnionego wyrazu twarzy.

Po drugie – korzystając z konsultacji z archeologami, ekipa scenograficzna spróbowała odtworzyć antyczne miasto Alba Longa, a za inspirację do kostiumów, ozdób i broni posłużyły autentyczne artefakty wydobyte podczas wykopalisk na terenie Lacjum oraz malowidła naścienne z czasów Etrusków.

*

I tyle dobrego mogę powiedzieć o tym z lekka bezsensownym serialu.  Ale nie! jest jeszcze świetne intro – rewelacyjny cover utworu „Shout” Tears for Fears.

Oglądacie na własną odpowiedzialność 😉

Pierwszy król, HBO

Po przebrnięciu 10 odcinków serialu „Romulus”, jakby mało mi było umartwień, poszłam za ciosem i postanowiłam zobaczyć film, który zainspirował podobno twórców „Romulusa” do stworzenia tegoż serialu jako spin-offu do filmu. Wam radzę jednak kolejność odwrotną.

Skomplikowane? Owszem 😉 Niby podobne, ale jakże inne.

Widzimy tu wiele twarzy znanych nam już z wcześniejszej produkcji, możemy rozpoznać motywy i wizualizacje, które wykorzystano potem w serialu. Więcej tu mroku i błota. VIII wiek p.n.e po prostu w nim tonie. O ile serial zaczyna się od suszy, to w filmie wita nas katastrofalna powódź.

Fabuła, przeciwnie do serialu, to prawie kanonicznie przedstawiony mit tyle, że zabrakło w nim wilczycy.  Bracia Remus i Romulus są pasterzami, tracą stado owiec i w dramatycznych okolicznościach trafiają do niewoli mieszkańców osady Alba Longa. Mają zginąć w trakcie rytuału, ale udaje im się uciec wraz z grupą podobnych im straceńców. Przedzierają się przez posępne lasy starożytnego Lacjum, pełne realnych i wyobrażonych strachów. Romulus jest poważnie ranny i w zasadzie przez większość filmu leży i jęczy, Remus jednak nie zamierza go porzucać. Dzięki swej determinacji szybko podporządkowuje sobie towarzyszy ucieczki, stając się prawdziwym wodzem. Braci łączy bardzo silna więź, jak więc doszło do tego, że Romulus zabija Remusa i zakłada osadę dającą początek największemu imperium starożytności? No cóż… zobaczcie sami.

*

Jeśli ktoś szuka epopei o mitycznych herosach w stylu „Troi”, to niech nie ogląda. Film pozbawiony jest rozmachu, bogactwa strojów i dekoracji, efektownej batalistyki, raczej mamy tu widok utytłanej w błocie gromady obdartusów rozztrzaskujących sobie kończyny maczugami. Walki są przedstawione bardzo realistycznie i ze szczegółami. Nic nie jest ładne ani dopasowane do naszych wyobrażeń – nie ma tu wątku miłosnego, silnych kobiecych postaci i filozoficznych rozważań nie pasujących do ludzi, których codzienność równała się ciągłej walce o przetrwanie. Prarzymianie są ludźmi dzikimi. Mieszkają w prostych siedzibach skleconych z drewna i trzciny, a zamiast białych tunik kojarzących się nam ze starożytnością, noszą zgrzebne szaty lub wyprawione skóry.

Oczywiście, zgodnie z aktualną modą, nie ma mowy o angielskim w ustach przodków Rzymian. Bohaterowie mówią archaiczną odmianą łaciny, zrekonstruowaną przez naukowców z Sapienza Universita di Roma. Dialogów znowu jest jednak w filmie niewiele, zastępują je miny, grymasy i dziwaczne gesty. Zdjęcia kręcono wyłącznie w plenerze i z wykorzystaniem naturalnego światła. Nawet sceny nocne rozświetlane są jedynie przez pochodnie i ogniska, co momentami robi wrażenie rodem z horroru. Zdjęcia są naprawdę świetne.

*

Jeśli na pewno, mimo ostrzeżeń, chcesz zagłębić się w mroczne początki Rzymu, to polecam raczej film „Pierwszy król” niż serial „Romulus”. Żaden z nich, z pewnością nie nadaje się na rozrywkę familijną 😉

***

Na koniec prośba:

Jeśli spodobał Ci się mój tekst będę wdzięczna za poświęcenie mi chwili uwagi:

  • Odezwij się proszę w komentarzu, to momencik, a dla mnie to bardzo ważna wskazówka i motywacja.
  • Jeśli uważasz, że wpis ten jest interesujący na tyle, że warto się nim podzielić się z ze znajomymi – udostępniaj śmiało ! Dla mnie to ważny znak, że ktoś docenia moją pracę. 

Bądźmy w kontakcie, jestem na Facebooku / fanpage’u i tu. Codziennie dzielę się tam nowymi zdjęciami, inspiracjami, ciekawymi opowieściami zasłyszanymi podczas podróży. 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

%d bloggers like this: