Miejsca niezwykłe,  Polska,  Wędrówki poza szlakiem

Lawendowe pola Lubelszczyzny, czyli dlaczego warto zajrzeć do Rejowca

Jeśli kochasz podróże i marzysz o wakacjach w klimatach południa Francji, jej zapachach, kolorach, chciałbyś zobaczyć lawendowe pola, ale wiesz, że w tym roku nigdzie nie polecisz… Nie załamuj się! Przyjedź na Lubelszczyznę. A konkretnie do Rejowca położonego między Krasnymstawem a Chełmem Lubelskim. W tym malowniczym zakątku państwo Monika i Ulrich stworzyli mały raj, który śmiało można nazwać lubelską Prowansją – Lavendel Natur Haus.

Nie zapytałam wprost, ale miałam nieodparte wrażenie, iż idea tego miejsca zrodziła się z miłości. Miłości Pani Moniki do kwiatów i jej „małej ojczyzny” oraz jak przypuszczam, miłości pana Ulricha do Pani Moniki 😉 Podczas rozmowy z gospodarzami, odczułam, że obydwoje kochają swoje miejsce na ziemi, swoją pracę i uszczęśliwianie innych ludzi.

Idź za aromatem

Wizyta na plantacji zaczyna się i kończy tak naprawdę w przydomowym sadzie. Po przekroczeniu furtki otacza nas zieleń drzew owocowych i trawy, pięknie kontrastująca z lawendowym kolorem, wianuszków, bukietów, mydełek i baloników. I ten wszechobecny upajający zapach !!!

lawendowe-pola

Oprócz tych dość oczywistych barw i woni plantacja, za sprawą swoich właścicieli, promienieje życzliwością, radością życia i dobrą energią.

Każdy turysta, który zabłądził w te progi jest traktowany, jak oczekiwany gość. Może liczyć na ciekawe opowieści, a jeśli sobie życzy, także szczegółowe objaśnienia. Następnie dostaje do dyspozycji pola lawendy i owoce z sadu.

Tu nikt się nie spieszy, nikt nikogo nie wygania. Jeśli zmęczy cię sesja w lawendzie, możesz wyciągnąć się na leżaku w sadzie, aby delektować się sielskim widokiem, popijając specjalność tego domu – lemoniadę lawendową. Ewentualnie kawę czy herbatę. Do tego lody, a jeszcze lepiej – lawendowy sernik lub szarlotka, wypiekane przez miejscowe Koło Gospodyń Wiejskich. To wartość dodana plantacji – aktywizacja miejscowej społeczności, która pozbawiona dużych zakładów pracy, długie lata tkwiła w marazmie.

Cementownia Rejowiec

Lawendowe pola

Z roku na rok właściciele powiększają areał upraw o kolejne egzemplarze różnych odmian. Obecnie mają dwie plantacje, a na nich ok. 24 tys. sadzonek  w 12 odmianach. A w planach jest pole lawendy liczące nawet 50 tys. krzaczków.

Rejowiec przestał być siedzibą cementowni i cukrowni, więc plantacja lawendy znajduje się w regionie rolniczym, czystym ekologicznie. W związku z tym nie używa się tu pestycydów czy innego rodzaju preparatów chwastobójczych.

Właściciele zapewniają, że w czasie zbiorów kłosy są zrywane ręcznie, dosłownie kwiat po kwiecie, czyszczone z liści, co pozwala wydobyć z lawendy to, co najcenniejsze, bez zbędnych zanieczyszczeń. Susz pozyskiwany poprzez ręczne kruszenie jest po omłocie bardzo czysty i bez resztek gałązek czy liści.

Rzeczywiście, zapewniam, iż woreczki z lawendą, które można kupić na miejscu, wydają nieprawdopodobnie silny zapach.

Manufaktura i natura

Właściwości i zastosowanie lawendy zainspirowało właścicieli plantacji do stworzenia małej, rodzinnej manufaktury, w której destylują olejek i hydrolat ze świeżej lawendy.

lawendowe-pola

Na tej bazie sami wytwarzają mydła, masła do ciała, peelingi i wiele innych produktów kosmetycznych, bazując wyłącznie na  lawendzie ze swojej plantacji.

Dlaczego lawenda ?

Jest jedną z najważniejszych roślin dla przemysłu perfumeryjnego i kosmetycznego. Lawendę cenią też farmaceuci i… smakosze. Warto więc mieć ją w domowej apteczce i na kuchennej półce z przyprawami. 

Jesteś lekiem na całe zło

Lawenda to nie tylko piękny zapach. To, co najcenniejsze, to olejek eteryczny o wyjątkowo złożonej budowie. W jego skład wchodzą substancje dość rzadkie w świecie roślinnym, o szerokim spektrum działania, dlatego kwiaty lawendy mają wielorakie zastosowanie. 

lawendowe-pola

Na spokój umysłu

Związki aromatyczne, zawarte w olejku lawendowym, wpływają tonująco na układ nerwowy. To oznacza, że zapach tego olejku uspokaja, łagodzi skutki stresu emocjonalnego i napięcia nerwowego, ułatwia zasypianie. Ususzone kwiaty i liście lawendy można włożyć do płóciennego woreczka i trzymać przy poduszce – pomogą spokojnie przespać noc. Natomiast w przypadku zmęczenia i znużenia, zapach lawendy pobudza aktywność umysłową.

Zapach tej rośliny jest skutecznym środkiem zwalczającym fizyczne objawy wywołane stresem, np. napięciowe bóle głowy czy migrenę. Można więc pomasować skronie kroplą olejku lawendowego albo zapalić kominek aromaterapeutyczny. Można też ratować się, spryskując skórę wodą toaletową na bazie lawendy, zapalając kominek aromaterapeutyczny albo biorąc kąpiel z dodatkiem kilku kropli olejku.

Na żołądek

Substancje zawarte w kwiatach i liściach lawendy są pomocne przy kłopotach z układem trawiennym – pobudzają wydzielanie soków żołądkowych i żółci, poprawiają apetyt, przyśpieszają trawienie, łagodzą kolki i wzdęcia, przyśpieszają ruchy perystaltyczne jelit. Dobroczynny wpływ na układ pokarmowy ma napar z kwiatów lawendy, ale doskonale sprawdza się także dodawanie do potraw lawendowych listków, o gorzkim i lekko szczypiącym smaku.

Na skórę i rany

Ze względu na silne właściwości antyseptyczne i bakteriobójcze, a także w dużym stopniu przeciwgrzybicze, olejek lawendowy stosowany jest w leczeniu trądziku. Ułatwia też gojenie się ran i przyśpiesza regenerację naskórka. Dlatego często znajduje się w składzie toników, a także kremów przeznaczonych dla skóry wrażliwej i delikatnej. To istotny składnik kosmetyków przeznaczonych do pielęgnacji skóry głowy.

lawendowe-pola

Na bóle, łącznie z egzystencjalnym 😉

Pijąc napary z kwiatów lawendy, które działają rozluźniająco na mięśnie, można złagodzić np. bóle miesiączkowe i brzucha. Masaże z użyciem olejku lawendowego doskonale złagodzą zaś napięciowe bóle mięśni, a także reumatyczne bóle stawów i mięśni. Podobny skutek dają także okłady bądź kąpiele z użyciem olejku lub naparu. Rozszerzają naczynka krwionośne, działając przeciwbólowo.  

W razie zapalenia gardła, zatok, oskrzeli czy migdałków doskonale sprawdzają się np. inhalacje z użyciem olejku. W okresie przeziębień i grypy można stosować profilaktycznie nalewkę lawendową, która nie tylko zwalcza drobnoustroje, ale także pobudza układ odpornościowy. Picie naparu z kwiatów i ziela lawendy jest bardzo pomocne w walce z infekcją pęcherza. 

*

Czy należy się dziwić, że ludzie, którzy stworzyli lawendowe pola i stale wdychają ten magiczny eliksir są uśmiechnięci? Że promieniują energią ? Okazuje się, że dzięki ich zaangażowaniu nawet postindustrialny Rejowiec może znaleźć swój wymiar piękna.

Czas na Ciebie

Chcesz zobaczyć lawendowe pola na własne oczy ?

Plantację najlepiej zwiedzać w czasie zbiorów, czyli od początku czerwca do końca lipca. Radzę się więc pospieszyć, bo niedługo zostaną już tylko zielone kępki ! Są piękne same w sobie, ale przecież my chcemy nasycić oczy kolorem Prowansji !

Więcej informacji na temat plantacji i jej funkcjonowania znajdziecie na facebooku oraz stronie internetowej Lavendel Natur Haus.

lawendowe-pola

Co jeszcze możemy zobaczyć w najbliższej okolicy? O tym już wkrótce…

Tymczasem zapraszam do lektury innych wpisów o Lubelszczyźnie.

***

Na koniec prośba:

Jeśli spodobał Ci się mój tekst będę wdzięczna za poświęcenie mi chwili uwagi:

·  Odezwij się proszę w komentarzu, to momencik, ale dla mnie to bardzo ważna wskazówka i motywacja.

·  Jeśli uważasz, że wpis ten jest interesujący na tyle, że warto się nim podzielić się z ze znajomymi – udostępniaj śmiało ! Dla mnie to ważny znak, iż ktoś docenia moją pracę. 

·  Bądźmy w kontakcie, jestem na Facebooku / fanpage’u i tu, ponieważ codziennie dzielę się tam nowymi zdjęciami, inspiracjami, ciekawymi opowieściami zasłyszanymi podczas podróży. 

2 komentarze

  • EB

    Lawenda. Moja ulubiona. Każdego roku mam ją na balkonie a w tym roku nawet przezimowała. Zawsze z pielgrzymek przywoziłam odrobinę w kieszeni. Co chwila wyjmowałam, wąchałam i upajałam się zapachem. Moja koleżanka nazywała mnie „lawendziarą”. I kto by pomyślał, że ma takie właściwości. Musi tam być jak w bajce. Może kiedyś się uda poleżeć na lawendowym polu jak Dyzio marzyciel i jeszcze wrócić odmienionym. Dzięki Małgosiu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

%d bloggers like this: