Fatima Wieczorny różaniec i procesja światła
Miejsca niezwykłe,  Portugalia,  Święci,  Szlaki pielgrzymkowe

Fatima, miejsce mocy

Fatima – jedno z najbardziej znanych sanktuariów maryjnych na świecie. Moja duchowa ojczyzna. Niezależnie od tego, w której części świata przebywałam, to 13 maja i tak myślami wędrowałam do Fatimy . Bo przecież właśnie w tym dniu w 1917 roku, za sprawą pierwszego z sześciu objawień Matki Bożej, zaczęła się historia tego miejsca. Zwykle w tym czasie Fatimę zalewał tłumy radosnych pielgrzymów z całego świata, z dużym udziałem naszych rodaków. Tymczasem prawdopodobnie już drugi rok, majowa rocznica objawień będzie cicha i spokojna. Jednak nawet w ciszy, bez tłumów pielgrzymów, sanktuarium fatimskie jest piękne i wymowne. 

Wpis jest fragmentem artykułu opublikowanego w portalu Deon.pl

***

Zbliżająca się rocznica objawień to dobra okazja, by przypomnieć tę historię i atmosferę dni rocznicowych.

13 maja 1917 roku

Wszystko rozpoczęło się w pewną pogodną niedzielę, 13 maja 1917 roku. Trójce pastuszków – Łucji Santos oraz Franciszkowi i Hiacyncie Marto – pasących niewielkie stadko na łące w Cova da Iria, ukazała się świetlista postać młodej i pięknej kobiety z różańcem w ręku. ”Pani jaśniejsza niż słońce” poprosiła dzieci, aby zechciały przechodzić w to miejsce przez kolejne 5 miesięcy.

.

Objawienia powtarzały się od maja do października, przyciągając wciąż większe rzesze pielgrzymów, ciekawskich i niedowiarków. Przy każdym spotkaniu Maryja prosiła dzieci o odmawianie różańca, pokutę i modlitwę za grzeszników. Warto pamiętać, że dzieci nie pojawiły się na Cova da Iria w dniu 13 sierpnia, ponieważ zostały porwane i uwiezione przez burmistrza Ourem. Spotkanie z Matką Bożą miało miejsce  dopiero po ich uwolnieniu, 19 sierpnia w Valinhos, w pobliżu ich rodzinnej wioski Aljustrel.

.

Wreszcie 13 października 1917 roku, 70 tysięcy zgromadzonych na Cova da Iria ludzi, było świadkami „cudu słońca”, zapowiedzianego przez Matkę Bożą. Tarcza słoneczna oderwała się od nieboskłonu i wirując w szalonym pędzie, zbliżała się ku ziemi. Ludzie szlochając padali na kolana, żałowali za grzechy, gotując się na śmierć. Nagle wszystko ustało, przywracając znany porządek świata, a wielu wątpiących znalazło w tym zdarzeniu łaskę i drogę do Boga.

Od Cova da Iria do Sanktuarium Fatimskiego

Od tego momentu, z wiarą, że dla Matki Zbawiciela nie ma rzeczy niemożliwych, na miejsce objawień przybywają setki tysięcy pielgrzymów. Dzisiaj nie modlą się już, jak pastuszkowie, pod dębem skalnym na Cova da Iria, ale w pięknym Sanktuarium, jakie przez lata wybudowano w tym miejscu.

Dawna łąka to obecnie olbrzymi plac, mogący pomieścić setki tysięcy pielgrzymów. Wzrok zbliżających się do Fatimy, już z daleka przyciąga wysoka dzwonnica Bazyliki Różańcowe. Jej kolumnada otacza plac jakby rozpostartymi ramionami, witając wszystkich przybywających.

Bazylika Matki Bożej Różańcowej

Bazylika to ważne miejsce dla pielgrzymów, bowiem znajdą tam groby Franciszka i Hiacynty, pastuszków, których beatyfikował św. Jan Paweł II, a do grona świętych pańskich wyniósł papież Franciszek, podczas swojej wizyty w Fatimie w setną rocznicę objawień, 13 maja 2017 roku.

Jednak to nie ten piękny, lśniący bielą miejscowego marmuru w intensywnym portugalskim słońcu kościół jest sercem sanktuarium. Jest nim Capelinha – niewielki przeszklony sześcian, stojący z boku, po lewej stronie placu, w cieniu wielkiego, rozłożystego wiekowej dębu skalnego, zwanego „Wielką Azinheirą”. Miejsce to wskażą nam chociażby wędrujący na kolanach „drogą pokutną” pielgrzymi.

Fatima pielgrzymi

Capelinha

Gdy zbliżymy się do szklanej konstrukcji, zobaczymy wewnątrz małą, białą tradycyjną kapliczkę, a przed nią figurę Matki Bożej Fatimskiej. Z jej rąk zwisa różaniec podarowany przez św. Jana Pawła II, zaś w zwieńczeniu korony znajduje się kula, która zraniła go na Placu Św. Piotra, 13 maja 1981 roku. „Jedna ręka wystrzeliła kulę, jednakże inna ją prowadziła” – powiedział nasz papież odwiedzając rok później Fatimę, aby podziękować Matce Bożej za ocalenie. Była to pierwsza z trzech wizyt „papieża fatimskiego” w sanktuarium Jego Wybawicielki.

Fatima Capelinha
Capelinha w miejscu objawień

Kolumna, na której stoi figura, znajduje się w miejscu, gdzie rósł dąb skalny, nad którym pastuszkom pokazywała się „Pani jaśniejsza niż słońce”. Samo drzewo zostało „rozebrane” do ostatniej drzazgi przez pierwszych pielgrzymów. Na ołtarzu przed kapliczką odprawiane są msze święte, nabożeństwa, stąd płynie modlitwa różańcowa w różnych, czasami bardzo egzotycznie brzmiących językach, transmitowana codziennie w internecie.

Pielgrzymi

Najważniejsze uroczystości rocznicowe w Fatimie odbywają się w maju, kiedy witamy i październiku, kiedy żegnamy Matkę Bożą. Wtedy Sanktuarium wypełnia się pielgrzymami z całego świata, a rezerwacje hoteli trzeba robić nawet rok wcześniej! Fatima rozbrzmiewa najróżniejszymi językami i mieni kolorami barwnych strojów narodowych.

Uroczystości w sierpniu mają bardziej narodowy charakter. Mimo wspomnianego przesunięcia objawienia, one także odbywają się 12 i 13 dnia miesiąca.  To ważny moment dla rolników portugalskich. Podczas Mszy Św. 13 sierpnia delegacje w tradycyjnych strojach ludowych składają Matce Bożej w darze swoje plony. Z ofiarowanego ziarna i mąki powstają miliony komunikantów, które przyjmują później pielgrzymi. To czas, kiedy w sierpniowym skwarze do Sanktuarium ciągną piesze pielgrzymki z pobliskich wiosek, a także odległych zakątków Portugalii. Ci ludzie nie szukają wygodnych noclegów w mniej lub bardziej komfortowych warunkach. Olbrzymie parkingi wokół sanktuarium wypełniają się radośnie biwakującymi pielgrzymami. Czy to rodzinnie, czy całymi wioskami. To bardzo ciekawy obraz portugalskiej kultury i pobożności. Radość pielgrzymów jest tym, większa, że u stóp Naszej Pani w Fatimie spotykają rodziny, często rozsiane po świecie. Portugalczycy to naród emigrantów. Wielu żyje na co dzień we Francji, Niemczech, Luksemburgu, Anglii. Jednak w sierpniu nie może ich zabraknąć w Fatimie.

Uroczystości 12 i 13 maja

Uroczystości zawsze zaczynają się już 12-tego, kiedy licznie przybyli pielgrzymi zbierają się wieczorem na różaniec wokół Capelinhii – kapliczki postawionej w miejscu objawień. Po modlitwie rozpoczyna się, jak co wieczór, Procesja Światła. Tysiące serc, tysiące świec, tysiące głosów, wiele języków. Wierni podążają za figurą Naszej Pani Fatimskiej, niesionej na rzęsiście oświetlonym, pełnym kwiatów feretronie, śpiewając Salve Regina. Na twarzach wyciętych z mroku przez chybotliwy płomień świec, widać wzruszenie i radość. Wielu wiernych po zakończeniu procesji zostaje na placu, aby czuwać i modlić się całą noc w oczekiwaniu na nadejście poranka dnia 13-tego.

*

Kulminacją uroczystości rocznicowych każdego 13-tego dnia miesiąca od maja do października jest uroczyste nabożeństwo celebrowane na ołtarzu na stopniach bazyliki Matki Bożej Różańcowej. Plac wypełnia się szczelnie ludźmi, którzy trwają tam kilka godzin mimo słońca, deszczu, czy pragnienia… Msza kończy się uroczystym pożegnaniem Matki Bożej Fatimskiej i odprowadzeniem figury z ołtarza do Kapliczki. To „Adeus” – wzruszające pożegnanie, kiedy pielgrzymi machają białymi chusteczkami i śpiewają Maryi pieśń pożegnalną. Do zobaczenia za miesiąc, za rok, a może w życiu wiecznym… Dla wielu to bardzo emocjonalny moment.

*

Z racji pracy jako pilot wycieczek, miałam okazję odwiedzać Fatimę wielokrotnie. Znam sanktuarium fatimskie od połowy lat 90-tych, kiedy docierało się tam autokarem po tygodniu podróży. Zawsze był to moment oddechu, odpoczynku, takie bezpieczne schronienie. Przez wszystkie lata, przyjeżdżając tam, czułam, jakbym wracała do domu. Zawsze miałam radość w sercu i przeżywałam pewne wzruszenie. Atmosfera miejsca wiary napełniała mnie w jakiś niewytłumaczalny sposób otuchą i radością. Jakbym doładowała baterie. Fatima to moje miejsce mocy, którego obecnie bardzo mi brakuje…

***

Więcej o Fatimie w zakładce na blogu oraz w artykule w portalu Deon.

https://deon.pl/po-godzinach/sanktuarium-ktore-daje-moc,1306397

***

Na koniec prośba:

Jeśli spodobał Ci się mój tekst będę wdzięczna za poświęcenie mi chwili uwagi:

·  Odezwij się proszę w komentarzu, to momencik, ale dla mnie to bardzo ważna wskazówka i motywacja.

·  Jeśli uważasz, że wpis ten jest interesujący na tyle, iż warto się nim podzielić się z ze znajomymi – udostępniaj śmiało ! Dla mnie to ważny znak, iż ktoś docenia moją pracę. 

·  Bądźmy w kontakcie, jestem na Facebooku / fanpage’u i tu. Codziennie dzielę się tam nowymi zdjęciami, inspiracjami, ciekawymi opowieściami zasłyszanymi podczas podróży. 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *